Dzisiejszy dzień zostanie w Naszej pamięci na długo.
Tak mi się wydaje, bo w mojej na tysiąc procent.
Kultura to nie tylko kino, koncerty czy wystawy.
To jest także TEATR i to My dzisiaj wybraliśmy się do Teatru Animacji.
Przedstawienie na które zawitaliśmy jest dość oklepane, popularne bądź monotonne.
Nie, niee, nieee.
Nie w Teatrze Animacji.
"Czerwony Kapturek"
Mogę się założyć o 50 zł, że każdy z Was choć raz widział, czytał, słuchał tej bajki.
Za to dość mała liczba osób widziała ją w TAKIM wykonaniu.
My należymy do grupy szczęśliwców.
Spektakl "Czerwony Kapturek", który mieliśmy okazje zobaczyć był wspaniały.
Rewelacyjna obsada, piękne kukiełki, świetny śpiew.
Wszystko można chwalić w samych superlatywach.
Kontakt z publicznością, śpiew dzieciaków (przyznam się bez bicia - ja też śpiewałam), śmiech do łez i wszystko co najpiękniejsze.
Dzieci były zadowolone, wolontariusze w szoku, a koordynatorki spełnione.
Po spektaklu czekała na Nas niespodzianka.
Wstąpiliśmy do Mc Donald's, aby posilić się ciepłą herbatą i jabłkiem hehehehe.
Żartuję, każdy miał prawo wyboru i wybrał to na co miał ochotę.
Z pełnymi, a raczej przepełnionymi brzuchami ruszyliśmy w drogę do domu.
Mam nadzieje, że nie tylko ja się tak świetnie bawiłam.
Podobało się Wam?
Tak mi się wydaje, bo w mojej na tysiąc procent.
Kultura to nie tylko kino, koncerty czy wystawy.
To jest także TEATR i to My dzisiaj wybraliśmy się do Teatru Animacji.
Przedstawienie na które zawitaliśmy jest dość oklepane, popularne bądź monotonne.
Nie, niee, nieee.
Nie w Teatrze Animacji.
"Czerwony Kapturek"
Mogę się założyć o 50 zł, że każdy z Was choć raz widział, czytał, słuchał tej bajki.
Za to dość mała liczba osób widziała ją w TAKIM wykonaniu.
My należymy do grupy szczęśliwców.
Spektakl "Czerwony Kapturek", który mieliśmy okazje zobaczyć był wspaniały.
Rewelacyjna obsada, piękne kukiełki, świetny śpiew.
Wszystko można chwalić w samych superlatywach.
Kontakt z publicznością, śpiew dzieciaków (przyznam się bez bicia - ja też śpiewałam), śmiech do łez i wszystko co najpiękniejsze.
Dzieci były zadowolone, wolontariusze w szoku, a koordynatorki spełnione.
Po spektaklu czekała na Nas niespodzianka.
Wstąpiliśmy do Mc Donald's, aby posilić się ciepłą herbatą i jabłkiem hehehehe.
Żartuję, każdy miał prawo wyboru i wybrał to na co miał ochotę.
Z pełnymi, a raczej przepełnionymi brzuchami ruszyliśmy w drogę do domu.
Mam nadzieje, że nie tylko ja się tak świetnie bawiłam.
Podobało się Wam?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz